Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Wrocław
Podrażnione mistrzynie z Polkowic pokonały Ślęzę

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Koszykarki Ślęzy Wrocław przegrały derbowe spotkanie z BC Polkowice 80:97. Ten mecz był niewątpliwie ozdobą 21. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet, a końcowy wynik nie odzwierciedla jego przebiegu.
 Podrażnione mistrzynie z Polkowic pokonały Ślęzę

 Podrażnione mistrzynie z Polkowic pokonały Ślęzę
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć. Podrażnione mistrzynie z Polkowic pokonały Ślęzę
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć. Podrażnione mistrzynie z Polkowic pokonały Ślęzę
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Żółto-czerwone wyszły na parkiet zdeterminowane, żeby podyktować w tym starciu swoje warunki gry. Po trzypunktowym trafieniu Natalii Kurach prowadziły 7:4, lecz naturalnie zespół z Polkowic miał inne plany na ten mecz. Szybka seria 6:0 w wykonaniu gości dała im prowadzenie 10:7. Wtedy przyszła kolej na lepszy moment Ślęzy i passę 7:0 autorstwa gospodyń. Zala Friskovec swoim trafieniem za trzy przerwała punktowanie koszykarek 1KS-u.

Na ten rzut swoją półdystansową próbą odpowiedziała Stephanie Jones, a po drugiej stronie parkietu nieudaną akcję Klaudii Gertchen dokończyła dobitką Weronika Telenga. Wówczas do pracy zabrał się duet Julia Drop - Stephanie Jones. Rozgrywająca 1KS-u dwukrotnie asystowała przy trafieniach amerykańskiej podkoszowej, a do tego dołożyła jeszcze swoją trójkę i w 60 sekund z 18:17 zrobiło się 25:17 dla Ślęzy. Straty gości zdołała zminimalizować Liliana Banaszak celnym rzutem trzypunktowym, ale i tak inicjatywa była po stronie wrocławianek.

Polkowiczanki po wznowieniu gry szybko zabrały się za całkowite zniwelowanie przewagi 1KS-u i potrzebowały zaledwie dwóch minut, żeby to uczynić. Za wszystkie siedem punktów w tym okresie odpowiedzialna była Artemis Spanou, która rzuciła pięć oczek i dograła do Zali Friskovec. Podopieczne Karola Kowalewskiego były na prowadzeniu jedynie kilkanaście sekund, bo akcję 2+1 przeprowadziła Stephanie Jones. Przyjezdne miały w jednym posiadaniu trzy szanse, żeby trafić z dystansu, ale żadnej z nich nie wykorzystały. Swoją próbę zza łuku wykorzystała za to Renata Brezinova i było 32:27 dla Ślęzy.

W odpowiedzi Telenga przebiła się pod kosz, ale najpierw Drop trafiła za trzy, a następnie dograła w kontrze do Aleksandry Mielnickiej i przy stanie 37:29 trener Kowalewski musiał poprosić o czas. Pomógł on tylko na chwilę, przynosząc dwa punkty Friskovec. W kolejnej akcji Julia Drop przeprowadziła niesamowitą akcję 3+1, trafiając rzut równo z syreną pomimo faktu, że Weronika Telenga uderzyła ją w twarz. Trybuny w hali AWF eksplodowały radością, a Ślęza prowadziła 41:31.

Niestety dla wrocławskich kibiców, ich ulubienice zamiast kontynuować natarcie, dały rywalkom opanować kryzys i zdobyć siedem punktów z rzędu. Trener Arkadiusz Rusin nie wziął jednak czasu, co okazało się słuszną decyzją. Jego podopieczne pozwoliły przeciwniczkom się wyszumieć i same odpowiedziały passą 7:0, w której znów największy udział miała Drop. Przed przerwą polkowiczankom udało się zmniejszyć straty o trzy punkty, ale i tak przez 15 minut niespodzianka wisiała w powietrzu.

Przyjezdne w drugiej połowie zaczęły mocno, lecz Ślęza wytrzymała pierwsze ciosy, wyprowadzając także swoje. W efekcie po 3,5 minuty trzeciej kwarty różnica dzieląca obie drużyny wciąż wynosiła siedem oczek. A 120 sekund później trójkę trafiła Brezinova i Ślęza prowadziła 62:53. Ten rzut podziałał na zespół z Polkowic jak płachta na byka, aktywując w drużynie gości dodatkowe pokłady motywacji oraz energii.

Efekt? Polkowiczanki potrzebowały 40 sekund czasu gry, żeby doprowadzić do remisu. Akcja 2+1 Telengi oraz dwie trójki Erici Wheeler pokazały moc mistrzyń Polski i poważnie zachwiały pewnością siebie Ślęzy. Od tego momentu wszystko działo się pod dyktando Pomarańczowych, które włączyły dodatkowy bieg. Gospodynie nie miały pomysłu na to, jak dotrzymać kroku przeciwniczkom zaprawionym w europejskich bojach. A te kontynuowały swój koncert, przed końcem trzeciej odsłony wychodząc na prowadzenie 72:64.

Nie była to przewaga, której Ślęza nie mogła zniwelować, lecz doświadczony zespół z Polkowic doskonale wiedział, co ma zrobić, żeby doprowadzić mecz do szczęśliwego końca. Żółto-czerwonym brakowało argumentów po obu stronach parkietu, a dodatkowo absolutnie nie do zatrzymania była Erica Wheeler, która za punkt honoru postawiła sobie "przejęcie" meczu. W przeciągu trzech minut zdobyła 10 z 11 punktów drużyny z Polkowic, definitywnie kończąc emocje w derbowym starciu. Mistrzynie Polski trzymały nogę na gazie niemalże do samego końca spotkania, dopiero w ostatnich dwóch minutach dając Ślęzie szansę na nieznaczne zmniejszenie strat.

Drużyna BC Polkowice w sobotni wieczór wysłała ostrzeżenie do reszty ligi, pokazując, co potrafi zrobić, gdy zajdzie taka konieczność. Koszykarki Ślęzy przez 25 minut toczyły zacięty bój, ale w ostatnim kwadransie spotkania nie mogły nic poradzić na polkowicki huragan. Tak dysponowanych polkowiczanek po prostu nie dało się zatrzymać. Oczywiście żółto-czerwone mogły popełnić mniej błędów i tym samym zakończyć spotkanie mniejszą różnicą punktów, lecz styl, w jakim zespół Karola Kowalewskiego zagrał decydujące minuty nie pozostawił wątpliwości. Pomimo wyniku Ślęza pokazała się z dobrej strony i żółto-czerwone mają teraz tydzień na przygotowanie się do fazy play-off. W niej wciąż może dojść do kolejnych Derbów Dolnego Śląska. Wygrana 1KS-u w środę w Bydgoszczy przy jednoczesnej porażce Polonii Warszawa w meczu z MKS-em Pruszków da Ślęzie 7. miejsce po sezonie zasadniczym i doprowadzi do ponownego spotkania z BC Polkowice.

Ślęza Wrocław - BC Polkowice 80:97 (25:20, 24:22, 15:30, 16:25).

Ślęza: Drop 25, Jones 18, Jakubiuk 15, Brezinova 10, Kurach 5, Mielnicka 5, Jaworska 2, Stefańczyk 0. Kurkowiak, Kulesha, Kuczyńska DNP.

BC: Wheeler 33, Spanou 19, Telenga 14, Friskovec 14, Puter 8, Banaszak 7, Gajda 5, Zasada 0, Gertchen 0. Stępień DNP.


Michał Rygiel/Ślęza Wrocław/sport.zuzka.pl.



o © 2007 - 2024 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl