Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Wrocław
Ślęzie zabrakło niewiele do zwycięstwa w Bydgoszczy

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
W meczu 20. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet koszykarki Ślęzy Wrocław przegrały na wyjeździe z Polskimi Przetworami Basket-25 Bydgoszcz 63:69.
Ślęzie zabrakło niewiele do zwycięstwa w Bydgoszczy

Ślęzie zabrakło niewiele do zwycięstwa w Bydgoszczy
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Ślęzie zabrakło niewiele do zwycięstwa w Bydgoszczy
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Ślęzie zabrakło niewiele do zwycięstwa w Bydgoszczy
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Wrocławianki źle zaczęły to spotkanie, po czterech minutach przegrywając 3:10. W tym czasie żółto-czerwone popełniły aż cztery straty, co pozwoliło rywalkom na złapanie rytmu i zbudowanie prowadzenia. Po trafieniu Kariny Michałek trener Arkadiusz Rusin wziął czas i dokonał zmian w składzie. To przyniosło niemalże natychmiastowy efekt - najpierw punkty zdobyła Karolina Stefańczyk, a chwilę potem za trzy trafiła Julia Drop. Po dobrej akcji w defensywie autorstwa Stefańczyk do remisu doprowadziła Anna Jakubiuk. Od tego momentu inicjatywa była po stronie przyjezdnych, które na minutę przed końcem pierwszej kwarty wyszły na prowadzenie 16:14 i zanim premierowa odsłona dobiegła końca, zdołały dołożyć do swojej przewagi jeszcze dwa oczka.

Otwarcie drugiej części meczu było przeciwieństwem tego, co stało się w pierwszych dziesięciu minutach. Zaczęło się od trzypunktowego trafienia Drop, potem jeden rzut osobisty wykorzystała Wiktoria Kuczyńska, a wisienką na torcie była trójka autorstwa Karoliny Stefańczyk, która w pierwsze tempo zamarkowała rzut, po czym przymierzyła po efektownym stepbacku.

Wrocławianki w półtorej minuty zdobyły siedem punktów i nie zamierzały zwalniać tempa. Pomimo punktów spod kosza Laury Miskiniene inicjatywa wciąż była po stronie koszykarek 1KS-u. Przyjezdne zwłaszcza w defensywie wyglądały imponująco, nie pozwalając rywalkom na zbyt wiele. Po kilku nieudanych akcjach w ataku, także i po tej stronie parkietu Ślęzie znów zaczęło wychodzić. Punkty Anny Jakubiuk i Patricii Bright podwyższyły prowadzenie 1KS-u do 13 oczek. Przy stanie 29:16 do gry powróciły gospodynie.

Najpierw za trzy trafiła Niki Eivery, po chwili tym samym popisała się Angelika Stankiewicz, która dodatkowo była faulowana przez Stefańczyk i ukończyła akcję 3+1. Reprezentantka Polski kilkadziesiąt sekund później ponownie nie pomyliła się z dystansu i było już tylko 30:26 dla Ślęzy. Chwilę oddechu dała swojemu zespołowi Gaia Gorini, lecz w następnej akcji pomimo czterech szans na punkty żadna nie skończyła się celnym rzutem. Wykorzystały to rywalki, a konkretnie Jillian Alleyne i, po raz kolejny, Stankiewicz, której trzecia trójka w kwarcie doprowadziła do stanu 32:31. Celny osobisty Laury Miskiniene sprawił, że na tablicy wyników był remis, ale ostatnie słowo w tej kwarcie należało do Ślęzy, która na przerwę schodziła z czteropunktowym zapasem.

W pierwszej fazie trzeciej kwarty wrocławianki utrzymywały swoją przewagę, mając odpowiedź na każdą udaną akcję przeciwniczek. W efekcie po 3,5 minutach tej części gry zespół Arkadiusza Rusina prowadził 44:39. Bydgoszczanki zawzięcie dążyły do odwrócenia losów spotkania, lecz ich próby przez dłuższy czas spotykały się z ripostą ze strony drużyny gości. Dopiero po trzypunktowym trafieniu Wiktorii Zasady na niewiele ponad 3 minuty do końca kwarty mieliśmy remis 46:46. Ale kilkadziesiąt sekund później, po dwóch akcjach Jakubiuk, znów było +4 dla 1KS-u. Moment dekoncentracji w ostatniej akcji tej odsłony sprawił, że Zasada po raz kolejny zdobyła punkty, choć nie powinna mieć na to nawet szansy. Gaia Gorini musiała zabezpieczyć piłkę i doczekać do końca kwarty, ale tego nie zrobiła i zamiast 53:48 było 53:50.

Tuż po rozpoczęciu decydującej kwarty ponownie mieliśmy remis, zaś minutę później podopieczne Piotra Kulpekszy wyszły na prowadzenie po ponad 20 minutach gonitwy. Ofensywa Ślęzy stanęła w miejscu, wrocławianki nie mogły znaleźć sposobu na powiększenie swojego dorobku. A to była znakomita wiadomość dla gospodyń, które po trójce Kariny Michałek prowadziły już 62:56. Minutę później za sprawą dwóch akcji Alleyne było 66:57, co właściwie zamknęło emocje w tym spotkaniu. Koszykarki z Wrocławia próbowały wrócić do meczu, ale brakowało im sił i skuteczności, żeby postraszyć jeszcze rywalki.

Walka i zaangażowanie nie zawsze wystarczą do odniesienia zwycięstwa. Zwłaszcza, gdy brakowało egzekucji małych rzeczy, które na przestrzeni 40 minut składają się na wynik spotkania. Wąska rotacja w strefie podkoszowej spowodowana kontuzją Michaeli Fekete oraz brak skuteczności w końcówce również nie były bez znaczenia.

Koszykarki Ślęzy Wrocław mają przed sobą jeszcze dwa mecze sezonu zasadniczego i wciąż są uwikłane w walkę o jak najlepsze miejsce po zakończeniu tej fazy rozgrywek. Porażka w Bydgoszczy niczego nie przesądza, ale przybliża żółto-czerwone do miejsc 5-6, jednocześnie oddalając od górnej połowy drabinki. Jednak dopóki piłka w grze...

Polskie Przetwory Basket-25 Bydgoszcz - Ślęza Wrocław 69:63 (14:18, 18:18, 18:17, 19:10).

Basket-25: Miskiniene 15 (11 zb, 9 a), Stankiewicz 12, Alleyne 11, Michałek 11, Fontaine 6, Eivery 5, Zasada 5, Poboży 2, W. Sobiech 2, Zmierczak 0. R. Sobiech DNP.

Ślęza: Drop 18, Jakubiuk 15, Stefańczyk 10, Bright 9, Kuczyńska 5, Jasnowska 3, Gorini 3, Szajtauer 0. Mielnicka, Jasińska DNP.


Michał Rygiel



o © 2007 - 2022 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Czwartek 19 maja 2022
Imieniny
Celestyny, Iwony, Piotra

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl