Biedronki położą handel?
2012-02-22, 13:45, Jacek Bomersbach
Właściciele sklepów z Wielkiej Wyspy obawiają się powstania konkurencyjnych dyskontów. Twierdzą, że tańsze sieciówki spowodują zniknięcie małych sklepów spożywczych.
Kilkuset mieszkańców Biskupina i Sępolna domaga się powstania tanich sklepów typu Biedronka lub Kaufland. Dawniej w pobliżu znajdował się bazar, na którym ludzie zaopatrywali się w tanie produkty spożywcze. Po kilku latach targ zlikwidowano, a na jego miejscu stanęła Pasaż Grunwaldzki.
Obecnie mieszkańcy Wielkiej Wyspy, aby zrobić tanie zakupy muszą jeździć do Korony lub szukać miejsc parkingowych przy Manhattanie.
Budowy dyskontów na Wyspie obawiają się sklepikarze.
- Na Wittiga jest Chata Polska, ale nie jest tam tanio. Studenci chodzą do sklepiku w akademiku. Powstanie dyskontów groziłoby upadkiem małych sklepów z branży spożywczej, w których jest dosyć drogo - tłumaczy Halina Chwałek ze sklepu wielobranżowego przy ulicy Tramwajowej.
Właściciele spożywczych tłumaczą, że do narzucania wysokich marż zmuszają je wysokie ceny w hurtowniach, a punkty muszą zarabiać na opłacenie czynszu, pensję dla załogi i inne opłaty.
- Dyskonty spowodowałoby katastrofę, czyli upadek, niektórych sklepów w ciągu ulic Dembowskiego, czy Partyzantów. O ich powstaniu mówi się, co jakiś czas. Kilka lat temu Biedronka miała stanąć na placu w pobliżu dawnego kościoła ewangelickiego, ale do realizacji planów nie doszło - tłumaczy Halina Nawara, właścicielka sklepu przy Dembowskiego.
Powstanie „sieciówek” ostatecznie mogłoby spowodować likwidację wielu sklepów osiedlowych. To jednak nie koniec. Dyskonty się rozwijają i mają coraz większy asortyment. Dawniej Biedronki kojarzyły się z tanimi wyrobami wątpliwej jakości, w których głównie zaopatrywali się emeryci i renciści. Obecnie asortyment powiększył się o atrakcyjne produkty spożywcze np. kawior.
- Wieczorem, gdy nie ma korków pod dyskonty można dojechać w ciągu zaledwie paru minut. Nie mam pojęcia, czemu ludzie uparli się na budowę Biedronek i Lidlów na Wyspie. Z tymi tańszymi produktami to chyba gruba przesada - uważa pan Grzegorz, który mieszka na Zaciszu.
Warto też wspomnieć, że przy ulicy Kochanowskiego znajduje się supersam, jednak mieszkańcy skarżą się na bardzo wysokie ceny produktów.
Komentarze (łącznie: 13)
Marcin
2012-03-29 13:51:10
"Market" na Kochanowskiego jest bardzo drogi, sklepiki osiedlowe podobnie. Szkoda, że nie da się ich uratować ale przy takim poziomie dochodów powinno się liczyć dobro większości. Pomijając ceny w sklepikach asortyment też nie powala.
wyspowy troll
2012-03-09 14:12:04
To jest poważny problem. Z jednej strony strony zawyżone ceny, z drugiej dostepność sklepików. Jeżeli powstanie jakis jeden dyskont, to bedzie dostepny dla zmotoryzowanych i okolicznych mieszkańsów - jak teraz targowisko bartoszowickie. Co maja zrobić starsi ludzie mieszkajacy w odległych dzielnicach Wyspy?
mieszkaniec
2012-03-07 20:32:12
To może niech sklepikarze też kupują w Lidlu to będzie taniej niż w hurtowni...!!!
codziennieniskieceny
2012-03-07 13:53:21
Boją się konkurencji, jak zresztą wszyscy, bo to jest zagrożenie dla dobrych zarobków właścicieli każdego interesu.
bielaw
2012-03-05 16:24:42
nie zwalajcie wszystkiego na hurtownikow, pracuje przy ul. Kosciuszki tam warzywa z tego samego placu przy Obornickiej sprzedaja o 100-200% taniej niz na Biskupinie. Macie zmowe cenowa i tyle w temacie
Mieszkaniec
2012-02-28 12:28:47
A co mnie obchodzą wasze problemy biznesmeni-sklepikarze. Czy moje was interesują? To wasz problem, zmiencie profil biznesu, przekwalifikujcie się, pójdzcie do pracy na etat. Co, ma mi was byc szkoda? Mam u was kupować, zostawiać wam swoje ciężko i uczciwie zarobione pieniądze w imię pytam czego? To może zarejestrujcie się jako bezrobotni i chodzcie na żebry, wyłudzajcie od nas mieszkańców pieniądze. Na to samo wyjdzie. Kupuje tam gdzie mi się podoba, gdzie ja uważam że dla mnie jest korzystniej. A wam nie ufam. Oszukujecie, kręcicie, zawyżacie ceny a jak przyjdzie co do czego, zadziałają mechanizmy rynku (w końcu, lepiej późno niż wcale jak w tej audycji w Tok Fm) to lament, żal, straszenie. A idzcie wy w piz...u!
Sklepikarz
2012-02-27 13:50:36
Zrozumcie kochani, to hurtownicy narzucają nam ceny. Do nich kierujcie pretensje
spastiger
2012-02-27 09:05:07
I bardzo dobrze, niech postawią biedronkę czy inny dyskont, bo to co wyprawiają sklepikarze przechodzi wszelkie pojęcie. Ceny są jak z kosmosu. ok 30 % wyższe, a w niektórych przypadkach nawet 50%. Pazernym mówimy nie!
Rejent505
2012-02-25 10:55:14
Sklepikarze wystarczy by nie byli pazerni i dbali o jakość tego co sprzedają plus umiejętnie to sprzedawali. Normalnie człowiek nie kupuje pomidora np. z Maroka w Kauflandzie bo to produkt pomidoropodobny ale w kraju biedy decyduje cena niestety...
yogi
2012-02-23 16:17:41
Wielu zaopatruje się na giełdzie przy ul. Obornickiej tam jest tanio, ale sklepikarze potem dodają sobie 80% zysku. Sam korzysta z tej giełdy to wiem ile co kosztuje nie każdy ma takie możliwości szczególnie starsi mieszkańcy Sępolna i Biskupina.
Bimber
2012-02-22 15:26:57
A co za różnica, czy Regana, czy Grunwaldzki Manhattan.
ppp
2012-02-22 14:38:03
Manhattan to prawie Grunwaldzki - Reagana. Więc różnicy jako takiej nie ma - 200 m dalej. Psiennikarz.





biedronek
2012-05-09 00:18:52
Jestem za tym, aby wybierać wszystko co zagraniczne. Nie ważne kim jesteś wspieraj tylko konkurencję, najlepiej zagraniczną. Więc kupujmy tylko zagraniczną żywność po co mają nażreć się Polscy rolnicy, kupujmy tylko zagraniczne produkty, bo polski robotnik to opierdalacz, który chce dużo zarobić i mało się narobić. Polak musi być wrogiem wszystkiego co POLSKIE. Jeśli pracujecie jeszcze w polskich zakładach módlcie się, aby przyszedł obcy (lepszy kapitał) i rozwalił nasze dziadowskie firmy. Wtedy osiągniemy max satysfakcję.Bo wszystko będzie lepsze, zagraniczne. Firmy zagraniczne w większości są zwolnione z podatków. Więc jak nie będzie miał kto płacić to podatków, to wtedy się u nas wszystko poprawi. Nasze rządy sprzedały już wszystko, więc gdzie mają teraz znaleźć kasę - u ciebie:) Okaże się, że mamy za małą akcyzę na paliwo, za niski VAT i ttd... Więc kupuj " tanio" i zdychaj potem matole pod płotem. Bo jak myślisz, dalej będziesz miał darmową służbę zdrowia i oświatę? Kto za to zapłaci? Kupuj "tanio" w Tesco:), lub gdzie ci się podoba.